Emilii (†33 l.) zaszyli w brzuchu 30-centymetrową łyżkę. Po czterech latach prokuratura podjęła decyzję

Miała przed sobą całe życie, ale zostało ono gwałtownie przerwane. Emilii K. (†33 l.) z Cienina Kolonii (woj. wielkopolskie) podczas operacji ginekologicznej lekarze zaszyli w brzuchu kilkudziesięciocentymetrową łyżkę chirurgiczną! Podczas kolejnego zabiegu usunęli ją, ale kilka dni później kobieta zmarła. Po ok. 4 latach prokuratura umorzyła sprawę, uznając, że lekarze nie zawinili.

Pani Emilia musiała przejść operację jajników. Wykonano ją w szpitalu wojewódzkim w Koninie. Została tam przyjęta w trybie nagłym – chodziło o ratowanie jej życia. Okazało się, że ocalono je na bardzo krótko… – Po tej operacji Emilię bardzo bolał brzuch. Cierpiała, w końcu okazało się, że po operacji zostawiono w jej ciele narzędzie chirurgiczne – wspominała w rozmowie z “Faktem” pani Alicja, matka Emilii.

Emilii K. w brzuchu lekarze zaszyli 30-centymetrową łyżkę

Trudno w to uwierzyć, ale łyżka miała ok. 30 cm długości i ważyła blisko pół kilograma! Nic dziwnego, że pacjentka aż zwijała się z bólu. Gdy lekarze odkryli swój błąd, zrobili kolejną operację i pozbyli się narzędzia z brzucha 33-latki. Niestety, kilka dni później kobieta zmarła.

Załamana rodzina pani Emilii po jej pogrzebie złożyła w prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarzy. – Winnych wciąż nie ma, nikt nie dostał zakazu leczenia pacjentów, a ja wciąż tęsknię za Emilką… – mówiła nam w 2020 r. pani Alicja.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *