Kultowe schronisko Samotnia przestać istnieć. Kto chce wyrzucić założycieli kultowego miejsca w górach?

Do tego miejsca turyści wracają niezmiennie od 57 lat. Najsłynniejsze polskie schronisko Samotnia może przestać istnieć. Ludzie są zszokowani. Ruszyła lawina komentarzy. Co się stało?

Odwiedzający Karkonosze znają to miejsce od prawie sześciu dekad. Schronisko Samotnia jest uważane za jedno z niewielu, które do dzisiaj zachowało ducha gór i niezmienny klimat. Jego historia sięga 1966 r., gdy rodzina Siemaszków przybyła nad Mały Staw, by uczynić ze schroniska Samotnia miejsce kultowe. Turyści z rozrzewnieniem wspominają przytulną atmosferę drewnianych wnętrz i domową kuchnię. Od 57 lat niezmiennie schronisko prowadzi rodzina Siemaszków.

Wieloletnim gospodarzem w tym miejscu był Waldemar Siemaszko – ratownik GOPR, przewodnik, lawinoznawca. Zginął w lutym 1994 roku. Auto, którym zjeżdżał oblodzoną drogą do Karpacza, wypadło z drogi w okolicach świątyni Wang i runęło z kilkumetrowej skarpy. Schronisko nazwano jego imieniem, a prowadzeniem zajęły się Sylwia Siemaszko, żona zmarłego tragicznie Waldemara i ich córka Magda Siemaszko-Arcimowicz.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *