Poszukiwania 50-latka i jego syna w Jelitkowie zakończone. Policja już wie, co się z nimi stało

Od soboty wieczorem trwały w Jelitkowie poszukiwania mężczyzny, który razem z synem wszedł do wody i wypłynął na desce SUP. Na plaży zostały ich rzeczy. Policja po dwóch dniach zakończyła poszukiwania. Okazuje się, że zaginieni są cali i zdrowi. Gdy ich szukano, byli bezpieczni w domu. O zamieszaniu dowiedzieli się z mediów.

Mężczyzna razem z synem weszli do wody w Gdańsku Jelitkowo w sobotę ok. godz. 14. Przy wejściu nr 63 na plażę, tuż przy wypożyczalni sprzętu wodnego zostawili swoje rzeczy. Gdy wieczorem, ok. godz. 19 zamykano wypożyczalnię, jej pracownik zobaczył zostawione na piasku klapki i ręcznik. Zaniepokojony zaalarmował policję. – Pracownik prawidłowo zareagował, powiadamiając WOPR i policję – przyznaje podinsp. Magdalena Ciska z gdańskiej policji. Natychmiast rozpoczęły się intensywne poszukiwania.

W poszukiwania zaangażowanych było wiele osób – policjanci, pracownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i straży granicznej. Do godz. 22.30 w sobotę nikogo nie znaleziono w wodzie. Następnego dnia rano tuż po godz. 9 kontynuowano poszukiwania. Monitorowano linię brzegową. Nie zauważono nikogo w wodzie, nie znaleziono ciał. Policja potwierdziła też, że nie otrzymała żadnego zgłoszenia o zaginięciu mężczyzny i nastolatka.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *