15-latek szalał na crossowej maszynie obok kościoła. Emeryt chciał wjechać na swoją posesję. Dwa fakty, ale jedno nieszczęście

Patryk P. (†15 l.) był pasjonatem motocykli. Mimo bardzo młodego wieku, był już właścicielem pięciu jednośladów. Ostatniego, crossowego ktm-a dla dorosłych, kilka tygodni temu postanowił sprzedać. Wystawił w internecie ofertę, ale nie znalazł nabywcy. Nie pozbył się więc pojazdu i wciąż mógł nim jeździć. Wybrał się zatem na przejażdżkę, która okazała się jego ostatnią. Pędził motorem i doszło do nieszczęścia. Uderzył w skręcający w lewo samochód. Zginął na miejscu.

Koledzy Patryka opowiadają, że motocykle to było coś, co kochał najbardziej. Na pierwszym jeździł już będąc w VI klasie podstawówki. Potem zmieniał maszyny, szlifował umiejętności. W internecie pełno jest jego zdjęć, na których widać, jak jeździł np. na jednym kole.

Tragedia na prostej drodze

— Był w tym bardzo dobry. Wszyscy zazdrościli mu umiejętności. Byliśmy pewni, że kiedyś zostanie mistrzem świata w crossie – mówią znajomi zmarłego.

Wszystko wydarzyło się w poniedziałek. Wczesnym popołudniem Patryk jeździł na swoim ktm-ie po Leśniowicach i sąsiednim Majdanie Leśniowickim (woj. lubelskie). Na prostej drodze postanowił wyprzedzić jedno z aut. Ciemnym mercedesem jechał jeden z jego sąsiadów (73 l.). Samochód był przystosowany do prowadzenia przez osoby niepełnosprawne.

Niedaleko kościoła doszło do zderzenia. Kiedy auto skręcało w lewo (już na posesję 73-latka), młody motocyklista próbował je wyprzedzać. Manewr się nie powiódł. Patryk został poważnie ranny. Mimo długiej reanimacji nie udało się uratować mu życia.

Jego znajomi twierdzą, że kierowca nie włączył kierunkowskazu. Ale inni mówią, że nie ma sensu szukać winy u kierowcy samochodu. Młody motocyklista, który nie miał potrzebnych uprawnień, nieraz z nadmierną prędkością szalał po okolicy. Kto zatem zawinił? Czekamy na ustalenia śledczych.

— Obecnie pod nadzorem prokuratora ustalamy wszystkie bliższe okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Apelujemy o rozwagę i bezpieczeństwo na drodze – mówi komisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa KMP w Chełmie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *