Pracuje w dzielnicy czerwonych latarni. Miała 13 klientów w jedną noc. Ujawnia, ile zarabia

Meksykańskie miasto Tijuana często porównywane jest z Amsterdamem, ale nie chodzi tu bynajmniej o liczbę tulipanów i kanałów. Rywalizacja odbywa się na gruncie tego, co nazywane jest czasem “najstarszym zawodem świata”. Konkretnie chodzi o analogiczny do słynnej amsterdamskiej Rożowej Dzielnicy, rejon Tijuany zwany Zona Norte. Jedna z działających tam prostytutek w wywiadzie dla meksykańskiego youtubera ujawniła wiele interesujących szczegółów na temat kulis swojej pracy.

Tijuana to miasto w północno-zachodnim Meksyku, leżące przy granicy z USA i 10 km od wybrzeża Pacyfiku. W 2020 r. miało prawie 2 mln mieszkańców. Jedną z jego atrakcji jest Zona Norte — gwarna dzielnica z barwną sztuką miejską, m.in. muralami o tematyce politycznej.

Okolica ta, często nazywana dzielnicą czerwonych latarni, jest usiana barami, klubami i dyskotekami dla dorosłych. Zona Norte często określana jest ironicznie jako “Disneyland dla mężczyzn”, choć trzeba też pamiętać, że wiele lokali kieruje swoją ofertę do klientów LGBTQ.

Dziewczyna z dzielnicy czerwonych latarni w Tijuanie ujawnia swoje tajemnice

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *