Marcin Mroczek żegna się z “M jak miłość”?! “To była fantastyczna przygoda”

Fani “M jak miłość” nie wyobrażają sobie serialu telewizyjnej Dwójki bez Marcina Mroczka, który od 23 lat wciela się w postać Piotra Zduńskiego. Tym większy niepokój mogą wywołać jego ostatnie słowa, w których dziękuje ekipie “M jak miłość” i dodaje: to była fantastyczna przygoda.

“M jak miłość” na ekranach telewizorów gości już od 2000 r. i przyciąga miliony widzów. Scenarzyści dbają, aby fani serialu wciąż byli świadkami często zaskakujących przygód serialowych bohaterów.

Marcin Mroczek dziękuje obsadzie “M jak miłość”

Marcin Mroczek gra jedną z głównych postaci “M jak miłość”. Serialowy Piotrek Zduński w nowym sezonie, który startuje już 28 sierpnia, będzie przechodził bardzo trudne chwile. Lekarze będą walczyli o jego życie, po tym, jak podczas spaceru z Kingą (Katarzyna Cichopek) dostanie rozległego zawału. Widzowie martwią się, czy produkcja nie chce w ten sposób zakończyć wątku bohatera granego przez Marcina Mroczka.

Tym większy niepokój mógł wywołać ostatni filmik, jaki aktor wrzucił na Instagrama. Dziękuję w nim całej ekipie “M jak miłość” za możliwość pracy przy tej produkcji.

— Powiem wam tylko tyle: to była fantastyczna przygoda i cieszę się, że tu jestem. Te 23 lata to były naprawdę cudowne i niesamowite momenty w moim życiu. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Wiele rzeczy przez te 23 lata udało się też zrealizować i mogę dziś powiedzieć, że fajnie, że tu jestem. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili — wyznał Mroczek na Instagramie.

Na szczęście okazuje się, że Marcin Mroczek zamieścił nagranie w związku z rocznicą rozpoczęcia prac na planie “M jak miłość”, co miało miejsce 23 lata temu.

— Dokładnie 23 lata temu — 25 sierpnia 2000 roku — padł pierwszy klaps serialu “M jak miłość”. To był pierwszy dzień zdjęciowy. I dzisiaj, po 23 latach, znowu tutaj jestem — dodał.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Marcin Mroczek (@mroczek_marcin)

Fani “M jak miłość” mogą zatem spać spokojnie.

Piotr z “M jak miłość” usłyszy straszną diagnozę

W kolejnych odcinkach “M jak miłość” po wakacjach widzowie będą świadkami, jak Piotr po długim pobycie w szpitalu wreszcie wróci do domu, do stęsknionych dzieci. Nie będzie jednak mógł odetchnąć z ulgą, bo jego zdrowie, a nawet życie nadal jest zagrożone.

— Tylko cudem uniknął pan najgorszego. Doszło do trwałego uszkodzenia mięśnia sercowego […] Nie chcę straszyć… ale pan wie, co panu grozi, prawda? Dekompensacja układu krążenia, obrzęk płuc i ostra niewydolność oddechowa… Kolejny zawał. Poza tym: udar, ostra niewydolność serca… Lista, niestety, jest długa… — usłyszy Piotr od lekarza.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *