Wstyd na całą Polskę! Lokal pokazał takich klientów

Lokal ze Zduńskiej Woli wściekł się na niesfornych klientów. Czym tak podpadli, że zostali wyproszeni, a ich zdjęcie trafiło do internetu? “Pani Roksano” – zaczyna wpis właściciel. Nie owija w bawełnę!

Brud na stole, ucieczki bez płacenia – knajpy wkurzają się na gości z różnych powodów. W tym przypadku chodziło o coś zupełnie innego! Przedstawiciel lokalu ze Zduńskiej Woli (Łódzkie) opisał przeboje z niesfornymi klientami. Wytknął im przekręt i podkreślił, że się mszczą.

“Kultowy Browar Staropolski”, bo tak nazywa się to miejsce, pokazał zdjęcie gości (z zamazanymi twarzami). A że pojawiło się ono na Facebooku, o sprawie zrobiło się głośno. – Pani Roksano, która zrobiła rezerwacje na stół biesiadny na 12 osób! – od tych słów zaczyna się dosadny wpis. Zareagowało na niego kilka tysięcy osób.

Taka afera w Zduńskiej Woli

Przedstawiciel lokalu, który zwrócił się do klientki, wspomnianej pani Roksany, podkreśla, że przejrzał nagrania i chce walczyć z “chamstwem, prostactwem i zwykłym oszustwem”. Zacznijmy jednak od początku. Jak opisuje mężczyzna, jeden z klientów miał plecak pełen trunków, klientka wniosła zaś dużą Colę.

– Kilka tygodni wcześniej obiecałem żonie, że nie będę zabierał i wylewał napoi bezalkoholowych wniesionych przez klientów, tylko prosił ich o schowanie. Dlatego też tego wieczoru spytałem, czy mogę postawić waszą Colę pod stołem, nie protestowaliście, ala za moimi plecami śmialiście się, jakim jestem naiwnym debilem – pisze właściciel. – Po wypiciu drinka czy też piwa, kolega “od plecaka” zamienia się w podstolikowego barmana, uzupełniając wasze puste pokale i szklanki – przyniesioną wódką i przyniesioną colą – relacjonuje.

Miarka się przebrała. Goście zostali wyproszeni z ogródka. I się zaczęło!

Restauracje: Nie przychodźcie

“Kultowy Browar Staropolski” wskazuje, że klienci postanowili się zemścić. Zaraz po ich wyproszeniu na opiniach Google pojawiły się same “jedynki”… To najniższa ocena usług.

W internetowym wpisie pojawia się też prośba do gości ze zdjęcia. Mają więcej nie przychodzić. Pod tym widnieje podpis “Restauratorzy Zduńskiej Woli”.

– Nic nie dostajemy za darmo. Każdy z nas zainwestował w lokal swoje pieniądze. Opłacamy personel i kosmiczne rachunki za prąd, gaz, a przy tym w pracy spędzamy po 12 i więcej godzin na dobę, niemal każdego dnia – czytamy. – Jeżeli nie będziemy tego zwalczać, a klienci będą popierać oszukiwanie nas, to rzeczywiście Zduńska Wola, na lata pozostanie pustynią na gastronomicznej mapie Polski.

– Pewnie za chwile zacznie się hejt i komentarze, abyśmy zgłosili na policję. Nie zależy nam na tym, aby ludzie płacili po kilka tysięcy mandatu – pisze przedstawiciel “Browaru”.

Na Facebooku lawina komentarzy

Internauci stanęli murem za lokalem.

“Bardzo dobrze, jak nie chcą wydawać pieniędzy w lokalu, to niech swoje plecakowe zapasy opróżniają w domu, a stolik niech zajmują prawdziwi klienci”, “Ale wstyd!”, “Jak mnie nie stać, siedzę w domu. Brawo dla Was” – czytamy w przykładowych komentarzach.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *