Dziwne zjawisko na ulicach. Wycie i szczekanie. To nie psy, to ludzie!

Tego jeszcze nie było! Aż trudno w to uwierzyć. W Berlinie, przy stacji metra na Placu Poczdamskim, słychać było przeraźliwe wycie i szczekanie. Ale to nie były wilki ani psy, tak zachowywali się ludzie. Mówią o sobie ludzie-psy.

Berlin, jedna ze stacji metra w rejonie Placu Poczdamskiego. To tutaj zebrało się ok. tysiąca osób, którzy w jednej chwili zaczęli się dziwnie zachowywać.

Ale to nie było zwykłe spotkanie. Nagli wszyscy zaczęli wydawać zupełnie nieludzkie odgłosy. To było wycie i szczekanie. To było spotkanie ludzi, które identyfikują się z psami. Tzw. ludzie-psy.

Wszystko opisał między innymi amerykański “New York Post”. Dziennikarze zwrócili uwagę, że akcja wywołała falę komentarzy, często krytycznych i wulgarnych.

Dziennik przypomina, że berlińskie spotkanie nawiązuje do historii Japończyka Toco, który chodzi w bardzo realistycznie wyglądającym kombinezonie psa za mniej więcej 60 tys. zł i jego życiowym marzeniem jest zostanie psem.

Taco zaznaczył, że byłoby wspaniale gdyby mógł spotkać inne osoby, które myślą podobnie jak on. Wydaje się, że Berlin byłby dobrym kierunkiem, by rozpocząć poszukiwania.

Zjawisko teriantropii. Dlaczego ludzie przebierają się za psy?

“New York Post” podkreśla, że są dwa powody, dla których ludzie przebierają się za psy. Pierwszy przypadek to chęć zabawy i często uczestnictwa w tematycznych imprezach.

Drugim jest teriantropia – mitologiczna zdolność człowieka do przeobrażenia się w zwierzę. Współcześnie taka transformacja oznacza psychiczne identyfikowanie się z danym zwierzęciem, np. psem.

Przypadki teriantropii były opisywane w literaturze naukowej również na przykładzie pacjentów szpitali psychiatrycznych. Badania dotyczyły konkretnie likantropii – utożsamiania się z wilkiem, nazywanej też “wilczym obłędem” i częściowo były identyfikowane jako zaburzenia własnej osobowości.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *