Wypadek lamborghini przy prędkości 312 km/h. Nagranie ze środka auta

Wrak. Ciężko rozpoznać markę, a nawet przyznać, że ta miazga była kiedyś samochodem. Rozpędzone do ponad 300 km/h lamborghini wypadło z drogi i rozbiło w przydrożnym rowie. Po chwili stanęło w płomieniach. Po sieci krąży nagranie z wnętrza pojazdu. Uchwycono na nim moment wypadku.

Rozpędził auto do ponad 300 km/h. Gdy na liczniku królowa zawrotna prędkość, kierowca lamborghini huracána stracił panowanie nad samochodem. On i jego pasażer… przeżyli.

Ponad 300 km/h na liczniku. Wypadek lamborghini

Węgierska autostrada M7. Lewym pasem pędzi kierowca lamborghini huracána. Nie jedzie sam. Jest pasażer, który nagrywa telefonem niebezpieczne osiągi. Prędkość przekracza 300 km/h. Wskazówka prędkościomierza idzie dalej.

Niedługo po osiągnięciu niebezpiecznej wartości kierowca traci panowanie nad autem. Samochód o mocy 610 KM wpada w poślizg. To pocisk. Ociera się o lewą barierę, odbija na prawą stronę, taranuje barierę i wpada do przydrożnego rowu. Po chwili staje w płomieniach. Z kosztownego lamborghini została kupa złomu.

Moment koszmarnego wypadku uchwycono na nagraniu. Filmik ze środka lamborghini przeraża.

Kierowca i jego pasażer przeżyli. Cudem. Kierujący miał opuścić o własnych siłach wrak. Wyciągnął z niego rannego pasażera.

Do strasznego wypadku doszło 5 września 2014 roku, lecz co pewien czas szokujące nagranie pojawia się w mediach. Niedługo po zdarzeniu na węgierskich portalach pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży rozbitego lamborghini – w całości lub na części.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *