Wyszedł ze szpitala i już nie wrócił. Policja ostrzega

Jest chory i może zachowywać się irracjonalnie. Dawid Iwaszkiewicz (36 l.) uciekł ze szpitala i szuka go policja. – Jeździ po całej Polsce – mówią funkcjonariusze policji i proszę o każdą informację w tej sprawie.

Mieszkaniec Gdańska w czwartek 21 września po godzinie 11 wyszedł z jednego z gdańskich szpitali i do tej pory nie powrócił ani nie nawiązał z nikim kontaktu.

Dawid Iwaszkiewicz. Rysopis

Mężczyzna ma 185 cm wzrostu, jest średniej atletycznej budowa ciała, ma włosy ciemne krótkie, oczy koloru ciemnego oraz tatuaż. Ubrany jest w koszulkę t-shirt koloru jasnoszarego, spodnie dresowe koloru czarnego z trzema białymi paskami po boku, ma czarne obuwie sportowe oraz nosi zieloną bluzę przewieszoną przez biodro.

Osoby, które widziały 36-latka ze zdjęcia lub mają informacje na temat miejsca jego pobytu, proszone są o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji III w Gdańsku przy ul. Białej 1a. Tel: 47 741 15 22 lub pod numerem alarmowym 112.

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.

Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna) lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111. Dorośli mogą korzystać z bezpłatnego kryzysowego telefonu zaufania 116 123. Obie linie są czynne całodobowo, siedem dni w tygodniu.

Spis organizacji pomocowych i więcej informacji znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *