Po 37 latach nagle zaczęły “obrażać uczucia moralne”. Zamiast rzeźb studentów ASP chcą tego. Afera w Sanoku

Przez 37 lat zdobiły trawniki jednego z osiedli w Sanoku i nikomu nie wadziły. Teraz nagle do spółdzielni mieszkaniowej wpłynął wniosek o usunięcie rzeźb, bo te rzekomo “obrażają uczucia moralne i są obsceniczne”. W ich miejsce miałyby stanąć… figury maryjne. “Czy ludzie faktycznie powariowali?!” — zastanawiają się mieszkańcy osiedla.

Przed kilkoma dniami na klatkach schodowych bloków na osiedlu Wójtostwa w Sanoku (woj. małopolskie) pojawiły się kuriozalne ogłoszenia. Sanocka Spółdzielnia Mieszkaniowa poinformowała w nich o piśmie, jakie wpłynęło od “mieszkańców Sanoka i okolic”, w którym domagali się usunięcia dwóch rzeźb od lat stojących przed blokami.

Sanok. Chcą usunięcia rzeźb, bo “obrażają uczucia moralne”

“Rzeźby te obrażają nasze uczucia moralne. Szpecą i straszą swoją brzydotą i wynaturzeniem ludzkiego ciała. Są obsceniczne” — argumentowali we wniosku mieszkańcy Sanoka.

Chodzi o dzieła studentów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, które od 1986 r., czyli od 37 lat, stoją przy ul. Traugutta 9 i Langiewicza 7. Rzeźby przedstawiają nagie ludzkie ciała i dotąd nikomu nie wadziły. Ale teraz, jak informuje Sanocka Spółdzielnia Mieszkaniowa, pojawił się pomysł, by… zastąpić je figurami maryjnymi. Wniosek został podpisany przez nieco ponad 200 osób, ale podpisy budzą wątpliwość i mają być zweryfikowane przez spółdzielnię.

Mieszkańcy Sanoka oburzeni inicjatywą

“Nie mam nic przeciwko figurom maryjnym, ale… czy ludzie faktycznie powariowali!? Na mojej klatce wisi takie ogłoszenie! Trudno przejść obojętnie, a jeszcze trudniej na nie nie zareagować — na pismo i akcję! Rodzi mi się milion pytań o co kaman?” — zastanawia się jedna z mieszkanek Sanoka.

“Ciężko to pojąć… Jeszcze trudniej skomentować… Ech, Królewskie Wolne Miasto Sanok. Ludzie! Czy wy nie macie problemów? Bo wiadomo, o gustach się nie dyskutuje!” — skomentowała też sanocka artystka Angela Gaber.

Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją. Chcą zostawienia rzeźb

Informacja o możliwym usunięciu rzeźb wywołała burzę wśród mieszkańców Sanoka i zmobilizowała ich do działania. Zaczęli zbierać podpisy pod petycją, opowiadając się za pozostawieniem dzieł na ich dotychczasowym miejscu. W sprawę zaangażowali się też miejski radny Sławomir Miklicz.

“Niewątpliwie to najgłośniejsza sprawa ostatnich dni w Sanoku. Bliżej nieokreślona inicjatywa zamiany rzeźb na «figury Maryjne». Z informacji, które docierają do nas, wynika, że to ponad 200 podpisów, które nie mogą być zweryfikowane i nie wiadomo, czy to nawet mieszkańcy naszego osiedla. Wydaje mi się, że w związku niemożliwością zweryfikowania tych podpisów, Zarząd Spółdzielni powinien tę inicjatywę schować głęboko do szuflady. Oczywiście odzew społeczny jest tak mocny, że w tej chwili chyba nikt nie odważy się tych prac artystycznych, które są swego rodzaju symbolem tej części osiedla, usuwać. Wszystkich, którzy dzisiaj zwrócili się do mnie z prośbą, o interwencję w tej sprawie informuje, że będę pilotował ten temat” — przekazał radny w mediach społecznościowych.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *