Inwazja rumuńskich grzybiarzy na Podkarpaciu. Kontrola 120 cudzoziemców na jednej łące. “Lubimy polskie grzyby”

Niektórzy pokonują nawet pół tysiąca kilometrów. Najbliżej mają na Podkarpacie i właśnie tu można teraz spotkać prawdziwe pielgrzymki grzybiarzy z Rumunii. — To prawdziwa inwazja. Nie mamy z nimi szans — narzekają na konkurencję miejscowi. Straż Leśna ma również swoje uwagi. A teraz do akcji wkroczyła policja.

Leśny parking pod Duklą koło Krosna już nocą zapełnia się busami. Jest gwarno jak na biwaku. Turyści gromadzą się przy ogniskach, rozbijają namioty, wyciągają wielkie skrzynki, a potem z niecierpliwością czekają, aż nadchodzi poranek. Kiedy pierwsze promienie słońca rozświetlają horyzont, jeden za drugim wyruszają w głąb lasu.

Przemieszczają się tyralierą, zbierając wszystko, co tylko nadaje się do koszyka: borowiki, podgrzybki, rydze i gąski.

Polscy grzybiarze rezygnują. — Nie mamy z nimi szans. Trzeba szukać innych miejsc — mówi nam mieszkanka przygranicznego Barwinka.

Straż leśna ma ich na oku

Miejscowi narzekają na rumuńską konkurencję i podejrzewają, że zorganizowane grupy turystów uprawiają nielegalne zbiory przemysłowe. Póki co, dowodów na to nie ma. Straż Leśna jest jednak w pogotowiu.

— Zbieranie grzybów nie jest zabronione i może to robić każdy, oczywiście pod warunkiem przestrzegania zasad panujących w lesie. Nasze zastrzeżenia to tej grupy turystów dotyczą łamania zakazów wjazdu samochodami, zaśmiecania oraz płoszenia zwierzyny swoim głośnym zachowaniem. W każdym takim przypadku staramy się reagować i wciągać konsekwencje — mówi “Faktowi” Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Akcja policji pod Duklą

Teraz grzybiarzom z Rumunii przyjrzeli się policjanci. Pod Duklą skontrolowali leśny plac, na którym przebywało 120 cudzoziemców. — Sprawdzaliśmy dokumenty oraz stan technicznych samochodów, również sposób pozyskiwania grzybów i przestrzegania przepisów porządkowych — mówi podkomisarz Paweł Buczyński z krośnieńskiej policji. Mandatów nie było.

A co na to goście z Rumunii? — My po prostu lubimy polskie grzyby — powiedział leśnikom jeden z nich.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *