Zboczony 14-latek robił kobietom okropne rzeczy. Wybierał sobie starsze panie i… Ohyda!

Co on miał w głowie?! Policjanci z Lęborka (woj. pomorskie) zatrzymali 14-latka, który ma na sumieniu ohydne rzeczy. Jego ofiarami były dużo starsze kobiety. Stał na ulicy, wypatrywał i ruszał do ataku. Coś okropnego!

Wszystko wyglądało tak. Kilka tygodni temu policjantów z Lęborka coś zaniepokoiło. Od końca września do lęborskiej komendy wpłynęło kilka informacji, dotyczących kobiet zaczepianych na ulicy przez nieznanego sprawcę. Ich treść była podobna.

Zboczeniec grasował na ulicach. Okazało się, że to 14-latek!

Młody człowiek, jak się później okazało, bardzo młody, bo 14-latek, działał głównie rano. Zaczajał się na ulicach na dużo starsze od siebie kobiety. Robił to w jednym celu…

– Sprawca, najczęściej w godzinach porannych, miał znienacka podchodzić do przechodzących lęborskimi ulicami kobiet i dotykać lub chwytać je za pośladki. Zajmujący się tymi zgłoszeniami policjanci drobiazgowo badali każdy przypadek – informuje kom. Karina Kamińska, rzeczniczka pomorskiej policji.

Udało się sporządzić rysopis sprawcy i zaczęły się jego poszukiwania.

Policjanci zatrzymali zboczonego nastolatka, który zaczepiał starsze kobiety

– W ubiegły piątek nad ranem kryminalni zauważyli na ulicy w Lęborku młodego mężczyznę, który odpowiadał uzyskanemu rysopisowi. Okazało się, że to 14-letni mieszkaniec powiatu lęborskiego. Zgromadzone przez policjantów materiały sprawy zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego, który zadecyduje o dalszych losach nieletniego – mówi pani rzecznik.

Okazuje się, że sprawa jest rozwojowa. Pokrzywdzonych kobiet może być więcej.

Uwaga, jest ważny apel policji

– Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone, że kobiet pokrzywdzonych takich zachowaniem było więcej. Dlatego wszystkie osoby, które znalazły się w podobnych okolicznościach, a wcześniej tego nie zgłosiły, prosimy o kontakt z lęborską policją – apeluje kom. Karina Kamińska.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *