Znany nurek odnalazł ciało młodego mężczyzny w austriackim jeziorze. To zaginiony Kajetan z Dębicy

Czy to ukoi ich ból, a jemu da spokój ducha? Nie wiemy. Wierzymy jednak, że to pozwoli najbliższym Kajetana (†23 l.) wykonać kolejny krok w drodze do uporania się z tragedią, która ich spotkała. Jak ustalił “Fakt”, znany polski nurek Marcel Korkuś odnalazł ciało zaginionego 23-latka z Dębicy w austriackim jeziorze.

Niepewność. Ona była najgorsza. Choć niosła ze sobą nadzieję na szczęśliwy finał poszukiwań, to w historii Kajetana była wręcz znikoma. Jego najbliżsi mieli świadomość, że szukają ciała 23-latka.

Rodzina Kajetana chciała w mętnej toni austriackiego jeziora odnaleźć ciało ich drogiego bliskiego i móc je pochować. Chcieli mieć go niedaleko siebie, w Polsce. Chcieli zapalić świeczkę na jego grobie. Tylko tyle mogli już chcieć…

Kajetan z Dębicy zaginął w Austrii. Utonął w jeziorze

Kajetan wybrał się 14 sierpnia 2023 roku w podróż do Włoch. Po czterech dniach od wyjazdu z Polski urwał się z nim kontakt. Zaniepokojona rodzina zaczęła dociekać, co się wydarzyło. Bliskim udało się ustalić, że w dniu zaginięcia mężczyzna przebywał na terenie Austrii.

— Z ustaleń policji austriackiej wiemy, że Kajetan poszedł popływać na desce typu SUP w jeziorze Wolfgangsee. Z zeznań świadków wynika, że wpadł do wody i utonął o godzinie 14:33 – informowali bliscy zaginionego. Okoliczne służby rozpoczęły poszukiwania w jeziorze, ale nie przyniosły one żadnego rezultatu.

— Aby uskutecznić dalsze poszukiwania Kajetana, poprosiliśmy o pomoc najlepszego nurka w Polsce. Trudno powiedzieć, do jakiej głębokości Austriacy prowadzili poszukiwania, bo Kajetan miał utonąć w miejscu, gdzie jest około 85 m, a jezioro ma nawet 100 m, więc ciało może być wszędzie — twierdziła w rozmowie z portalem debica24.pl pani Urszula, mama Kajetana.

Austriacy zrezygnowali z poszukiwań. Rodzina młodego mężczyzny nie chciała, by jego ciało zostało na zawsze na dnie zimnego jeziora. Serwis debica24.pl informował, że bliscy Kajetana zapowiadali, iż nie odpuszczą, dopóki jego ciała nie sprowadzą do Polski. Tak, by mógł spocząć na dębickim cmentarzu, a oni mogli zapalić świeczkę na jego grobie.

— Gdyby nam się nie udało odnaleźć ciała, to zgodnie z przepisami Kajetan dopiero za 10 lat zostanie uznany za zmarłego, a my dopiero wtedy dostaniemy akt zgonu — tłumaczyła mama 23-latka w rozmowie z lokalnym portalem.

Nurek Marcel Korkuś znalazł ciało Kajetana

Rodzina Kajetana zwróciła się z prośbą o pomoc do Marcela Korkusia, jednego z najlepszych nurków w Polsce. W tym celu założyli nawet zrzutkę, by zebrać pieniądze niezbędne do zakupu sprzętu do akcji. Uzbierano około 50 tys. złotych.

“Fakt” ustalił, że w sobotę, 4 listopada, Marcel Korkuś odnalazł ciało młodego mężczyzny. Zwłoki znajdowały się w jeziorze Wolfgangesse w Austrii na głębokości 70 metrów.

— Działania na tej głębokości przy 50 cm widoczności były bardzo skomplikowane i trudne. Czekam na pozwolenie policji na wydobycie zwłok— mówił “Faktowi” Marcel Korkuś. Jak wyjaśniał, potrzebna była jeszcze identyfikacja ciała przez rodzinę 23-latka.

Straszne przypuszczenia potwierdziły się. “Po trwających 5 dni poszukiwań w austriackim jeziorze Wolfgangsee wczoraj [4 listopada – przyp. red.] na głębokości blisko 70 metrów, pół kilometra od brzegu odnalazłem ciało poszukiwanego przez 2,5 miesiąca Kajetana. Rodzinie i najbliższym składam wyrazy głębokiego współczucia” – napisał nurek.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *