Powiększyła policzki, usta i pośladki, ale to nie koniec. Poszła o krok dalej… Czy to już przesada?

W tamtym roku pisaliśmy już o 32-latce, która regularnie powiększa policzki i usta. Zależy jej na przerysowanym wyglądzie, ponieważ uważa, że wtedy wygląda najlepiej. Jednak na samych zabiegach medycyny estetycznej się nie skończyło. Anastasia kilka tygodni zdecydowała się na poważne operacje plastyczne. Co w sobie zmieniła?

Monstrualnie duże policzk i usta

Ana­sta­sia Po­kre­sh­chuk z Ukrainy jeszcze kilka lat temu wyglądała tak jak większość dziewczyn, które mijamy na ulicach. Jednak taki wygląd przestał jej się podobać i zdecydowała się na powiększenie ust i kości policzkowych. Nie wystarczyła jej jedna wizyta w gabinecie medycyny estetycznej. Jej policzki są powiększone kilka razy i wyglądają tak, że nie ma osoby, która by się nie obejrzała za Anastasią, ale… to nie jest koniec jej operacji i zabiegów.

Ana­sta­sia Po­kre­sh­chuk bije rekordy!

32-latka sama podkreśla, że to nie jest finalny efekt, który jej się podoba najbardziej. Ciągle chce coś zmieniać w swoim ciele. Co do tej pory zrobiła? Miała wykonaną liposukcję z boków, z pleców, z ud i kolan. Podniesienie pośladków i dodanie do nich tłuszczu. Do tego wyrzeźbienie brzucha i stworzenie sześciopaka. Wcześniej 32-latka powiększała piersi i wykonała sobie licówki.

Anastasia sama o sobie mówi, że nie jest aż tak zrobiona. Jej sławne słowa to: “Bez względu na to, ile operacji wykonam, zawsze będę bardziej naturalna niż naturalne zdjęcie w Photoshopie”. Chyba nie do końca możemy się z tym zgodzić, ale sami oceńcie to, jak wygląda 32-latka.

Powiększyła sobie policzki, ale to nie koniec. Poszła o krok dalej… Czy to już przesada? Jak wygląda?!
Ana­sta­sia Po­kre­sh­chuk przyznaje, że dzisiejszy wygląd odpowiada jej najbardziej. Jak wyglądała kiedyś?
Piękna, młoda kobieta, której ewidentnie zabrakło pewności siebie.
Wielu internautów wprost pisze, że dla nich Ukrainka kiedyś była zdecydowanie atrakcyjniejsza.
Naszym zdaniem także dawna Anastasia miała to COŚ w sobie. Zamiast tej naturalności dziś...

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *