“Moja córka ma już 12 lat, a kompletnie o siebie nie dba! Jak ona chce znaleźć chłopaka?”

“Moja córunia się nie maluje, nawet odrobinę, a to przecież jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jednak przede wszystkim w ogóle nie dba o swój strój! Ciągle chodzi w jakiś workowatych ubraniach i ogromnych buciorach! Ma świetną figurę, ale jak chłopacy mają to zauważyć, jak całkowicie ją zakrywa? Boję się o nią, bo w tym wieku powodzenie u chłopaków bardzo się liczy, a ona w ogóle nie chce słuchać moich wskazówek co do ubioru. Nie wiem, jak przemówić jej do rozsądku! Poradźcie coś!”

Moja córka ma już 12 lat, a kompletnie o siebie nie dba!

Jestem mamą nastolatki. Moja Emilia ma już 12 lat. Nie ukrywam, że ja w jej wieku już myślałam o chłopakach i chciałam się im podobać. Podkradałam swojej mamie kosmetyki i perfumy, aż w końcu mama sama kupiła mi pierwszą paletkę cieni do powiek, którą malowałam się, tu zaznaczę, tylko na imprezy, czy na jakieś większe wyjścia.

Przede wszystkim już wtedy dbałam o siebie i swój strój — wiadomo, jak to jest w tym wieku, jak najszybciej chce się wyglądać kobieco i “jak dorosła”! Prosiłam więc mamę, żeby kupowała mi mini spódniczki, czy bluzki odkrywające brzuch, bo wtedy to był szczyt mody!

Niestety moja Emilia jest zupełnie inna niż ja! Nosi jakieś mało kobiece stroje, workowate baggy spodnie, czy obszerne dresy, ale chyba najgorsze są te ogromne buciory, które zakłada!

Gdy byłyśmy ostatnio na zakupach, zwróciłam jej uwagę, żeby może ubierała się bardziej kobieco. Chciałam namówić ją na jakieś kobiece buty typu baletki, a nie te wielkie buciory, w których wygląda jak jakiś robotnik! Najchętniej, gdyby mogła, to cały czas chodziłaby w dresach! Jej idolką jest Viki Gabor, która tak się ubiera. Ale co to ma być? Przecież ani to ładne, ani kobiece, to co ona na siebie zakłada.

Viki Gabor w dresach

Próbowałam ją też namówić na jakieś obcisłe jeansy, które podkreślą jej sylwetkę, ale tylko spojrzała na mnie jak na idiotkę! Mnie wychowano inaczej — kobieta ma wyglądać jak kobieta, a mężczyzna jak mężczyzna, koniec, kropka!

Ostatnio moja uparta córunia błagała mnie, żebym kupiła jej jakieś wyjściowe dresy, ale ją wyśmiałam! Tego to już za wiele! Przecież dresy to strój do ćwiczeń, a nie na wielkie wyjście! Znając życie, gdybym zgodziła się na zakup tego badziewia, pewnie przyszłaby tak ubrana, nie daj Boże, do dziadków! Jej się wydaje, że dresy to strój wyjściowy, no kto to słyszał?!

Córka nie słucha moich rad. Jak ona chce znaleźć chłopaka?

Próbuję mojej córuni przemówić do rozsądku, niestety to nic nie daje. W ogóle nie słucha moich wskazówek dotyczących stroju. Wysłałam jej ostatnio kilka linków do ładnych i przede wszystkim kobiecych sukienek, a ona odparła, że to jakieś badziewie i nawet nie chciała na nie zerknąć!

Próbowałam też namówić ją na delikatne malowanie, przecież odrobinę kredki, czy cienia do powiek dla podkreślenia urody jeszcze nikomu nie zaszkodziły? Ale tutaj też mnie wyśmiała.

Jak ona może mnie tak nie szanować? Przecież ja znam się na modzie i urodzie! Nie chcę się chwalić, ale w młodości wielu mężczyzn się za mną oglądało i miałam ogromne powodzenie, więc to chyba dostateczny dowód na to, że mam dobry gust!

Ostatecznie niech Emilia ubiera się, jak chce, ale robi się coraz starsza i najbardziej mnie martwi, jak ona chce sobie znaleźć chłopaka, jak kompletnie o siebie nie dba?

Przecież ona jest taka zgrabna, ale jak chłopacy mają to zauważyć, jak w ogóle tego nie podkreśla i chodzi ciągle w tych workowatych ubraniach?

Wiem, że w wieku nastoletnim bardzo liczy się powodzenie u płci przeciwnej i to ma wpływ na całe dorosłe życie. Ja po prostu chcę dla niej dobrze i chcę, żeby podobała się chłopakom! Jak mam ją przekonać do swoich pomysłów?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *