„Moja synowa pompuje sobie usta i doczepia włosy. Niedługo chyba zmieni pracę…”

Nie da się ukryć, iż w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat znane powszechnie kanony kobiecego piękna uległy mocnej transformacji, z czego nie każda z nas jest w pełni zadowolona. Cel jednak pozostaje niezmienny – wszystkie chcemy czuć się pięknie, a jak wiadomo, piękno nie jedno ma imię.

Konserwatywna teściowa: „Moja synowa pompuje sobie usta…”

Pani Helena od kilkunastu lat jest szczęśliwą teściową i babcią, a jej wszystkie trzy synowe już od chwili pierwszego uścisku dłoni mogły liczyć na jej bezgraniczny szacunek oraz sympatię. Niestety do czasu, gdyż najmłodsza z nich postanowiła skorzystać z usług medycyny estetycznej, aby najzwyczajniej w świecie poczuć się bardziej kobieco.

Wychowana w totalnie innym świecie 69-letni teściowa nie akceptuje tego typu rozwiązań, co dla nikogo nie jest chyba ogromnym zaskoczeniem. Wiele wskazuje na to, iż największym szaleństwem mieszczącym się w granicach postrzegania przez nią piękna, jest fioletowa płukanka na włosy…

Asia najmłodsza moja synowa i zawsze najcieplej się o niej wypowiadałam czy do sąsiadki, czy dalej po rodzinie. Zawsze ze mną zgodna, co też mi się podobało, bo pewnie swoje myślała, ale nie próbowała mi za wszelką cenę wmówić swoich racji, jak ta najstarsza. Za bardzo chyba ją wychwaliłam latami, bo teraz wstyd mi przynosi. Jak to tak może być, że moja synowa pompuje sobie usta i doczepia włosy. Niedługo chyba zmieni pracę, bo jakbym ja była jej kierownikiem, to nie chciałabym trzymać takiej karykatury w zakładzie pracy. To jest zero klasy tej, co kiedyś miały kobiety…

powiększone przez synową usta

Medycyna estetyczna przeszkadza tylko teściowej

Emerytka jest poważnie zaniepokojona zmianą wyglądu żony najmłodszego syna, dlatego też próbowała z nim na ten temat porozmawiać, ale i nie tylko z nim. Niestety żaden z rozmówców nie podziela jej zdania. Zarówno syn, jak i pozostali członkowie rodziny wtajemniczeni w temat, nie widzą nic złego zabiegach medycyny estetycznej.

Gdy ją zobaczyłam po tym powiększeniu ust, to o mało nie dostałam zawału. Włosy doczepione, to jakoś wytłumaczyć przed ludźmi można, bo przecież rosną, a usta same z siebie nie puchną. Wygląda, jakby komary ją pogryzły, no i co w tym ładnego? Synowi się to podoba i prosił, żebym tematu nie drążyła, bo teraz takie czasy i nic nie rozumiem. Swatowa moja też mówi, że aktorki z seriali wszystkie to robią i reklamują. No to, jak młode dziewczyny mają nie robić? Za stara już chyba jestem, bo za naszych czasów wszyscy się sobie podobali i nikt nie kombinował…

Zjawisko medycyny estetycznej może być dla teściowej czym zupełnie nowym, ale chyba wszyscy uważamy tak samo, że nie ma prawa oceniać ludzi, którzy się im poddają.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *