“Cieszę się, że mąż jeździ na TIR-ach. Nie muszę się z nim męczyć na co dzień. W weekendy jest do zniesienia”

Żeby była jasność – to nie jest tak, że mój mąż jest osobą, której nienawidzę, ale na dłuższą metę uważam, że nasze małżeństwo by nie przetrwało, gdybyśmy mieli przebywać ze sobą 24 godziny na dobę. Każdy ma swoje przyzwyczajenia i sposób na spędzanie wolnego czasu. Mnie jest tak dobrze!

“Wolę, gdy męża nie ma w domu!”

Tak, jak teraz wygląda nasze życie, bardzo mi odpowiada, ponieważ Przemek przyjeżdża tylko na weekendy, a wtedy może liczyć na to, że ja będę przygotowana na jego przybycie, dzieci będą się cieszyć na jego widok, obiad będzie gotowy ,a wieczorem zawsze wyskakujemy do kina lub potańczyć. W poniedziałek rano najczęściej mój mąż wyjeżdża już z Polski i przez najbliższe kilka dni po prostu go nie ma, a ja mogę prowadzić życie takie, jakie po prostu chcę.

To nie chodzi o to, że ja go zdradzam, bo absolutnie nie mam tego na myśli, ale nie muszę przejmować się tym, że jemu coś w domu nie pasuje ,przeszkadza mu to, jak wyglądam w dresach czy oglądam swoje ukochane seriale. Od samego początku gdy zamieszkaliśmy razem, tak wyglądało nasze życie i jest to dla mnie połączenie idealne, ponieważ ja dbam o ognisko domowe i zajmuję się dziećmi, a on przywozi do domu pieniądze i liczy na to, że w domu wszystko będzie na błysk, a ja mu to oczywiście oferuję.

zbliżenie na męskie dłonie za kierownicą

“Weekendowy mąż odpowiada mi najbardziej!”

Martwię się o to, co będzie, gdy Przemek nagle zmieni zdanie i nie będzie chciał więcej pracować na TIR-ach, ponieważ wiem, że wtedy nasz kontakt będzie utrudniony, ponieważ mój mąż ma bardzo ciężki charakter. Jest znerwicowany i narwany, ja nie lubię, gdy się na mnie krzyczy. Nie ukrywam, że w tygodniu flirtuję z mężczyznami, ale nigdy nic poza to nie wyszło, ponieważ szanuję mojego męża i mam nadzieję, że on także w czasie swojej pracy jest wobec mnie porządku i nie muszę się o nic martwić.

Nie do końca obchodzi mnie to, co myślą o nas ludzie, ale od 11 lat tworzymy szczęśliwe małżeństwo, stać nas na wakacje, możemy wysyłać dzieci na przeróżne kursy, a ja także jestem zadbana i wiele kobiet na pewno zazdrości tego, jak wyglądam. Jeśli wydarzy się kiedyś tak, że to Przemek będzie chciał pracować stacjonarnie, podejrzewam, że ja będę chciała pracować poza granicami naszego kraju i wtedy właśnie wrócę do tego trybu, że widzimy się co jakiś czas, dzięki czemu nasze uczucie nie wygaśnie i będziemy zawsze za sobą tęsknić.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *