“Żona za wszelką cenę stara się naprawić nasze małżeństwo, ale ja poznałem inną. To złamie serce Ani”

Mówi się, że kryzysy w związku są sprawą normalną i przychodzą na różnych etapach relacji. Mimo wszystko wiele par stara się rozwiązać problemy, nie pogłębiać konfliktu i cieszyć się miłością. Co jednak w przypadku, kiedy tylko jedna ze stron relacji stara się “naprawić” związek?

“Bo do tanga trzeba dwojga…”

Ania była moją pierwszą miłością. Poznaliśmy się jeszcze w liceum, a już na 3. roku studiów wzięliśmy ślub. Myślałem, że będziemy razem na dobre i na złe, do końca życia. Jednak po studiach Ania zaczęła się ode mnie oddalać, robić karierę. Spędzaliśmy coraz mniej czasu, co mnie bardzo martwiło. Próbowałem z nią o tym pogadać, ale Ania była wtedy jak w amoku. Myślała tylko o pracy, a ja czułem się zaniedbany. Zacząłem wychodzić z kumplami, trochę imprezować. Myślę, że w tamtym momencie Ani było to na rękę.

Przestałem już prosić o odrobinę uwagi z jej strony, bo uważam, że do tanga trzeba dwojga. Odpuściłem, a ona nawet nie zauważyła.

“Poznałem Malwinę i już wiedziałem, że to będzie poważniejszego”

Nie chcę się usprawiedliwiać, ale jaki mężczyzna zniesie wieczną zimę w małżeństwie? Brak zainteresowania ze strony żony, brak rozmów i wspólnego spędzania czasu. Ja czekałem dwa lata, aż Ania zacznie mnie zauważać. Teraz już jest za późno. Kiedy poznałem Malwinę, wiedziałem, że to będzie coś poważniejszego.

Nie ukrywałem przed Malwiną faktu, że jestem żonaty. Wiedziała, że moje małżeństwo przechodzi kryzys, że Ania jest skoncentrowana tylko na pracy. Malwina powiedziała, że zaczeka, da mi czas do namysłu, ale że nie chce być “kochanką”. Postawiła sprawę jasno – wszystko albo nic. Kiedy moja żona zobaczyła, że już jest mi obojętna, zaczęła się starać. Namawiała nas na wspólną terapię, chciała nawet wyjechać na 2 tygodnie za miasto, zaczęła organizować randki. Tylko ja już tego nie czuję, czekałem tyle czasu, żeby mnie dostrzegła. Teraz zakochałem się w innej. Wiem, że to złamie serce Ani, ale nie chcę udawać, dawałem nam szansę i czas na naprawienie małżeństwa. Czasami jest po prostu za późno i to jest właśnie ten moment.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *