“Mąż obraził się, że idę sama na firmową imprezę. On lubi sobie wypić, więc narobiłby mi tylko wstydu”

Po pandemii firmy coraz częściej organizują różne imprezy integracyjne oraz wyjazdy. Nierzadko zapraszają na nie pracowników wraz z osobą towarzyszącą, co jest świetną okazją do zawarcia nowych przyjaźni. Jak się okazuje, są jednak również minusy zaproszeń na takie eventy.

“Mój mąż nie zna umiaru na imprezach”

Zacznę od tego, że z Krzyśkiem jesteśmy razem od wielu lat, dlatego poznałam naprawdę dobrze jego zachowania w różnych sytuacjach. Co tu dużo mówić, mój mąż ma dobre serce, ale w ogóle nie umie się zachować wśród ludzi. Brakuje mu taktu, kultury, elegancji. Opowiada jakieś niesmaczne żarty i to najczęściej w momencie, kiedy akurat wszyscy siedzą przy stole i jedzą wspólny posiłek. Po prostu wiele raz skompromitował siebie, ale i mnie.

Ma jeszcze jeden problem. Lubi sobie wypić na rodzinnych imprezach lub ze znajomymi na jakimś grillu. On wtedy w ogóle nie zna umiaru – z jednego piwa, robi się kilka butelek, a na koniec jeszcze doprawi czymś mocniejszym. Zawsze wtedy jest pośmiewiskiem imprezy, chociaż on chyba myśli, że ludzie mają go za zabawnego faceta, który umie się dobrze bawić.

“Długo starałam się o tę pracę”

Pracę w mojej obecnej firmie zaczęłam dopiero 4 miesiące temu i będzie to moja pierwsza firmowa impreza. W mojej poprzedniej firmie nie było takich spotkań, dlatego zdziwiłam się, kiedy tutaj zostałam zaproszona na firmową kolację łączoną z kręglami, bilardem oraz innymi grami. Na dodatek, okazało się, że mogę wziąć ze sobą osobę towarzyszącą, bo firma po pandemii ma większy budżet na integrację.

Z tego co wiem, to moi współpracownicy przyjdą na tę imprezę ze swoimi partnerami i partnerkami. Ja mogłabym zabrać Krzyśka, ale boję się, że on jak zawsze się upije, będzie opowiadał te swoje głupie żarty, zaczynał durne gadki i będzie się zalecał do innych. A dla mnie ta praca to spełnienie zawodowych marzeń, pracuję tam od niedawna i chcę stawiać siebie tylko w dobrym świetle, a nie być kojarzona jako żona “podpitego klauna”.

Nie wiem już sama, co robić. Mąż obraził się, że idę bez niego, bo uważa, że kobieta zawsze powinna chodzić na imprezy w towarzystwie swojego partnera. Boję się również pytań koleżanek i kolegów z pracy, dlaczego nie zabrałam męża i domysłów, że może przechodzę kryzys w małżeństwie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *