“Moja żona nie widzi świata poza dziećmi! A później narzeka się, że faceci zdradzają”

Przyjście dziecka na świat potrafi wiele namieszać w związku. Są to jednak ogromne chwile radości i szczęścia dla wielu par. Mimo wszystko, często słyszy się, że kobieta spędza wtedy najwięcej czasu z pociechą, co jest naturalną kwestią. Są jednak mężczyźni, którzy czują się zaniedbani. Słusznie?

Napisał do nas Michał, który kilka miesięcy temu został po raz drugi tatą. 32-latek przyznaje, że choć z niecierpliwością wyczekiwał drugiego syna, to nie sądził, że jego żona przestanie go w ogóle zauważać.

Naturalna zazdrość?

Paulina jest moją żoną od prawie 5 lat. Zawsze byliśmy bardzo szczęśliwą i dobraną parą. Zero kłótni, no może czasami czepiała się o bałagan, który zostawiam w kuchni, kiedy skończę gotować. Ale to były drobne sprzeczki i nic więcej. Prawie 2 lata temu powitaliśmy na świecie naszego pierwszego synka, Igora. Co to była za radość! A Paulina tak świetnie pasuje do roli mamy. Po prostu Igor nie mógł trafić lepiej. Ona nigdy nie narzekała, że jest zmęczona, mimo że mały dawał nam mocno do wiwatu.

Wtedy rzeczywiście, moja żona miała dla mnie mniej czasu, ale to było nasze pierwsze dziecko. Wielu rzeczy dopiero się uczyliśmy i myślałem, że przy drugim będzie łatwiej… Ale też zacząłem być trochę zazdrosny, rzadko mogłem spędzić czas tylko z Pauliną. Raz zabrałem ją na kolację do jej ulubionej knajpy. Igorka zostawiliśmy z moją mamą, która odchowała piątki dzieci! Mimo to Paulina siedziała jak na szpilkach, ciągle sprawdzała telefon, pisała do mojej mamy, dopytywała, jak się czuje mały, czy nie płacze, czy go dobrze przykryła, czy na pewno przymknęła okno w sypialni małego. Na tej randce czułem się tak, jakbym był sam…

Drugie dziecko i podwójna zazdrość…

4 miesiące temu przyszedł na świat Antek. Bardzo się cieszyłem, że znowu będzie synek, w końcu w przyszłości planuję zabierać chłopaków na mecze, chodzić na piwo, gadać jak z kumplami. Chciałbym jednak, poza byciem ojcem, być również mężem. Mężem Pauliny. Tylko ona jest tak skoncentrowana na chłopcach, nawet nie mówi o nikim, ani o niczym innym. Są tylko tematy dotyczące tego, co zjadł Igor, co i kiedy powiedział, w co ubrać chłopców, kiedy iść na wizytę kontrolną do lekarza. Nie ma w tym wszystkim nas, nas samych, bez dzieci. Nie ma randek, wspólnego śniadania, oglądania filmów. Paulina nawet nie pyta mnie, jak minął dzień w pracy, kompletnie nic.

Może to zabrzmi źle, ale jak się dziwić później mężczyznom, że zdradzają, skoro ich partnerki często olewają związki i myślą już tylko o dzieciach? Dzieci to skarb, to radość i nierzadko sens życia, ale poza nimi, są też inni, którzy chcą być zauważeni, wysłuchani. Nie wiem dokąd zmierza nasz związek, chciałbym pogadać o tym z Pauliną, ale nawet nie wiem jak i kiedy, skoro ona mówi tylko o dzieciach. Nie widzi świata poza nimi…

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *