“Miałam mieć syna. Gdy okazało się, że będzie córka, mąż nie odezwał się do mnie przez tydzień”

Planowaliśmy z mężem dziecko od roku i nie zależało nam tak naprawdę na żadnej płci i najważniejsze było to, aby maluszek był zdrowy, ale gdy okazało się na początku, że będzie to syn, Irek oszalał z miłości. W gruncie rzeczy ja też chciałam mieć synka i przygotowywałam się do tej myśli, opowiadałam przyjaciołom o tym, że będziemy mieć małego Ignasia.

“Mia być syn, a będzie córka!”

Nastawiałam się już na to, że razem z nami będzie podróżował, zwiedzał świat i uprawiał sport tak jak mój mąż. Przez pierwsze cztery miesiące ciąży mówiliśmy do mojego brzucha, nazywaliśmy dzidziusia imieniem Ignacy i zwracaliśmy się tak do niego, dlatego gdy poszliśmy na drugie bardzo ważne badanie USG, okazało się, że jednak na 100% będzie to dziewczynka, troszeczkę czuliśmy się zawiedzeni, a w szczególności mój mąż, dla którego świat przez kilka dni się zawalił.

Już wszystkim kolegom powiedział, że będzie miał syna i umawiał się z nimi na męski wypady i kreślił wizję szczęśliwego rodzicielstwa z chłopczykiem, a gdy dowiedział się, że spodziewamy się córki, dosłownie zamilkł i przez ponad tydzień się do mnie nie odzywał tak jakby to miała być moja wina, że będziemy mieć dziewczynkę. Widziałam, że jest załamany, próbowałam go pocieszyć i z nim rozmawiać, ale nie potrafiłam do niego dotrzeć, bo cokolwiek nie powiedziałam, to wstawał i odchodził ode mnie.

ciężarna w fioletowej sukience

“Mąż chciał syna, a będziemy mieć córkę”

Podsłuchałam jego rozmowę z mamą, gdy prawie płakał i narzekał na to, że nie tak planował swoje życie i bardzo zależało na tym, żeby pierwsze dziecko było z synem, ponieważ chciałam mu pokazać świat, nauczyć, jak ma wychowywać młodszy rodzeństwo i dzięki temu chciał budować więź z dzieckiem.

Mi też jest źle w tej sytuacji, ponieważ mam poczucie jakbym go zawiodła, a przecież to nie ode mnie zależało, jakiej płci będzie dziecko. Źle się czuję, bo boję się, że gdy nasza córka pojawi się na świecie, to Irek nie będzie zadowolony i da odczuć nam to dość dosadnie. Chciałabym, żeby kochał naszą córkę tak samo jakby to był syn i żeby to było dla niego najważniejsze, że powiększy się nasza rodzina, a nie to, jakiej płci będzie maluszek. Wierzę, że gdy ją zobaczy, to od razu zmieni zdanie i zakocha się w niej tak jak ja.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *